Pierwszy kontakt MariOli z morzem Karaibskim miał miejsce w kolumbijskiej Cartagena de Indias. Miasteczko bardzo urodziwie z fantastycznie zachowaną kolonialną architekturą.

MariOla wybrała się na 2 godzinną wycieczkę rowerową wzdłuż linii brzegowej. Niestety najwygodniej jechało się asfaltem, ponieważ jazda chodnikiem była mordęgą – co kilka metrów w chodniku były wyrwy 40 cm szerokości. Znacznie ciekawiej się pedałowało MariOli po plaży (o ile była taka możliwość), zważywszy, że wypożyczone rowery-cruisery były dedykowane do jazdy po plaży.

MariOla jednak nie poleca Cartageny na przejażdżki rowerowe, ponieważ mimo wszystko słabo tam z infrastrukturą dla jednośladów. Temperatury panujące (około 35 stopni celsjusza) również nie są łaskawe dla rowerzystów.

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go top