MariOla spędziła tylko 2 dni w San Salwadorze w oczekiwaniu na kolejne połączenie autobusowe. Stolica pozostanie w pamięci MariOli jako niezbyt ciekawe miejsce, ponieważ miasto obfituje w służby, policję, ochroniarzy z wielkimi rewolwerami.

MariOlka postanowiła uciekać na wybrzeże i się nie zawiodła. Jakże odmienny klimat panuje nad Pacyfikiem w porównaniu do stolicy. Mnóstwo surferów, knajpy ze świeżymi owocami morza, muzycy przygrywający do obiadu – same przyjemności.

MariOlka zaleca jednak wyjazd nad ocean poza weekendem. Na własnej skórze doświadczyła jakie hordy ludności wracają do stolicy przy niedzielnym popołudniu i absolutnie nie poleca – korki i na 99% jazda na stojaka.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go top