Pięciomiesięczna podróż na rowerach rozpoczęła się tradycyjnie w Bangkoku. Zamierzaliśmy uderzyć na południe, do Malezji i dalej do Indonezji, ale plany pokrzyżował nam monsun. Długo nie szukaliśmy alternatywy, bo bardzo tęskniliśmy za Wietnamem, który był naszą pierwszą destynacją ever w Azji Południowo-Wschodniej. Z Tajlandii wzdłuż wybrzeża uderzyliśmy na wschód w kierunku Kambodży. Olbrzymią niespodzianką okazała się dla nas miejscowość Pattaya, czyli generalizując miasto zamieszkałe przez białych emerytowanych mężczyzn i ich tajskie dziewczyny oraz ladyboy’ów. W Kambodży ruszyliśmy do stolicy, aby bezproblemowo załatwić wizę do Wietnamu. Na swojej drodze spotkaliśmy tam Martynę, czyli przesympatyczną dziewczynę z Polski, która podróżowała solo na rowerze. Następnie wjechaliśmy do Wietnamu z zamiarem przejechania go z południa na północ na rowerach. Kraj ten okazał się być niesamowicie absorbujący, zwłaszcza w delcie Mekongu, dlatego udało się nam na rowerze dojechać z południa do miasta Da Nang w centralnej części. Reszta kraju do eksploracji rowerowej pozostała na zaś;) Mieliśmy zamiar podczas tej wyprawy odwiedzić naszą przyjaciółkę na północy Tajlandii i dlatego w ekspresowym tempie przejechaliśmy Laos, aby się z nią spotkać w Chiang Mai.W Chiang Mai udało się nam sprzedać nasze rowery, aby… W przeddzień wylotu zakupić w Bangkoku dwa nowe rowery (identyczne, jakimi podróżowaliśmy), z którymi wróciliśmy do Polski. Takie z nas wariaty!

KOLEJNY ROWEROWY TRIP PO AZJI

Tajlandia

Wyjazd z Bangkoku był dość żmudny, długi i śmierdzący spalinami – z tego względu następnym razem rozważymy wyjazd z miasta koleją. Dodatkowo mieliśmy niemały problem ze znalezieniem noclegu na przedmieściach, aż tuż przed zmierzchem eskortowani przez motorowego taksówkarza dotarliśmy do hotelu „burdelu”…
Kilka dni przed opuszczeniem Tajlandii, podjęliśmy decyzję, z której jesteśmy bardzo dumni – zaczęliśmy kręcić vlogi, czyli filmy z każdego dnia podróży. Codziennie filmowaliśmy gdzie byliśmy, kogo na naszej drodze napotkaliśmy, co jedliśmy, gdzie mieszkaliśmy, etc.

KOLEJNY ROWEROWY TRIP PO AZJI

Kambodża

Kambodża już pierwszego dnia przywitała nas nerwowo-śmieszną akcją na granicy, pysznym sokiem z trzciny cukrowej i małym wypadkiem na drodze z naszym czynnym udziałem. Udaliśmy się do Phnom Penh, aby naprawić rower i załatwić wizę do Wietnamu, a po drodze spotkaliśmy wspaniałą Martynę – rowerzystkę z Polski, która podróżowała solo. W tej podróży udało się nam spać u khmerskiej rodziny (za 5$) w domu na palach, co było niesamowitym doświadczeniem.

KOLEJNY ROWEROWY TRIP PO AZJI

Wietnam

Wiele razy w Wietnamie włączał się nam sentyment. Szalony ruch uliczny na ulicach Ho Chi Minh, „szczupłe” budownictwo hotelowe, smak zupy Pho Bo i inne rzeczy, które pamiętaliśmy sprzed 3 lat. Prawdę mówiąc. to dopiero tym razem udało się nam troszkę lepiej poznać ten kraj. Zauroczyła nas delta Mekongu do jazdy rowerami, gdy przekraczaliśmy bambusowe kładki nad kanałami, obrośniętymi wodnymi palmami kokosowymi. Planowaliśmy spędzić tam kilka dni, a zostaliśmy prawie trzy tygodnie. Przy okazji poszukiwania łajby do odwiedzenia wodnego targu, poznaliśmy Adiego – wietnamskiego młokosa, z którym spędziliśmy cały dzień, zagrał i zaśpiewał dla nas na gitarze, zabrał nas w kilka ciekawych miejsc i to wszystko bez znajomości angielskiego.
Trasa podróży po Wietnamie zmieniała się kilkakrotnie – początkowo mieliśmy przejechać cały kraj z południa na północ, a ostatecznie dotarliśmy z południa do centralnej części, do miasta Da Nang. Podczas tej podróży odkryciem Wietnamu były dla nas: miasteczko Hoi An, delta Mekongu na rowerze, hamakowe kawiarenki i Ninh Binh czyli Ha Long na lądzie.

KOLEJNY ROWEROWY TRIP PO AZJI

Laos

KOLEJNY ROWEROWY TRIP PO AZJI

Tajlandia

Go top