Część ekipy wybiera się do Polski, więc pomagamy w sprzedaży rowerów.

Jak się okazuje, nie jest to takie trudne. Wystarczy wybrać odpowiedni punkt w mieście, zagrzać tam miejsce przez kilka godzin, mieć obok siebie Taja rozmawiającego po angielskiego i to tyle. Dwa rowery udało się nam sprzedać w ciągu doby:)

W Hat Yai złapaliśmy pociąg z kuszetkami do Bangkoku, który miał spore opóźnienia i dodatkowo zmarzliśmy okrutnie, ze względu na podkręconą klimatyzację.

Vlog#22

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go top