Dojechaliśmy na słynną wyspę Koh Tao. Wybraliśmy się tam z dwóch powodów – na wyspie mieszka i pracuje nasz przyjaciel z Birmy oraz Koh Tao uchodzi za idealne miejsce w Tajlandii do nurkowania.

Spotkanie było niesamowite – objechaliśmy na rowerach kawałek wyspy, opłynęliśmy wyspę dookoła, snurkowaliśmy i spędziliśmy ze sobą tyle czasu, ile tylko mógł wygospodarować Whaton.

Co do samej wyspy to niestety nasze oczekiwania minęły się z rzeczywistością – spodziewaliśmy się „prawie” bezludnej wyspy, bez asfaltowych dróg, z leniwą atmosferą. W realu okazało się, że wyspa jest napakowana resortami i przybytkami dla turystów, jest dość głośno, a snurkowanie…takie se;)

 

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go top