Po powrocie z Siem Reap do Phnom Penh postanowiliśmy przedłużyć kontrakt w wypożyczalni motorów i pojechać na południe, zobaczyć wybrzeże Kambodży. Mimo, iż nasza podróż odbywała się na motorze crossowym, to ku naszemu zaskoczeniu jakość drogi prowadzącej do SihanoukVille była bardzo dobra (jak na warunki w Kambodży). Dodatkowo to co dzieje się przy drodze jest zaskakujące – wystarczy mieć oczy szeroko otwarte:) W taki właśnie sposób trafiliśmy na połów i obróbkę ostryg czy kolorowe stragany przy głównej drodze.


film o bagietkach na skrzyżowaniu
Mimo, iż o wybrzeżu w Kambodży słyszeliśmy dużo pozytywów, nam okolice SihanoukVille nie przypadły do gustu, choćby na fakt, iż plaże są straszliwie zaśmiecone. Postanowiliśmy też uciekać stamtąd, ze względu na…policjantów chętnych do przyjmowania łapówek. Doświadczyliśmy kontroli przez policjantów, na jednym z głównych skrzyżowań w SV , którzy wzięli „ile łaska”, po czym dojeżdżając do kolejnego skrzyżowania napotkaliśmy kolejny patrol policji, który nas zatrzymał. „Nosz kurwa mać, ile razy jeszcze nas zatrzymają? Przecież my tu zbańczymy na samych łapówkach! Zachciało się kozakom wybrzeża…” rzekła Aleksandra (dzierżąc ciężki plecak). Po poinformowaniu policjantów, iż już mieliśmy kontrolę na skrzyżowaniu wcześniej, na szczęście pozwolili nam odjechać. Z SV pojechaliśmy do miejscowości Kampot, słynącej z uprawy pieprzu. Trafiliśmy na ekologiczną plantację pieprzu:
film o pieprzu w Kampot
Wybraliśmy się również na przejażdżkę motorową, aby dotrzeć do Parku Narodowego w Kep. Ostatecznie nie dotarliśmy do celu, ponieważ trafiliśmy na targ z krabami, gdzie nie mogliśmy się powstrzymać i zamówiliśmy kilogram świeżych krabów (około 20 PLN), które następnie zostały ugotowane dla nas w wielkich kotłach. Nasza uczta trwała prawie 2 godziny:)

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go top